poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Niedaleko domu:)


Ponad tydzień temu byłam w Chełmsku Śląskim na VII Jarmarku Tkaczy Śląskich z Kasią i jej rodzinką. Wymyśliłyśmy sobie, ze pojeździmy po naszej okolicy i po podglądamy i popodziwiamy:) Od nas to zaledwie 30 km.


Urokliwe miejsce:) Do chat schodzi się po stopniu z ulicy. Do dwóch weszłyśmy, bo znajdują się w nich muzeum i kawiarnia. Reszta jest nadal zamieszkała.
Tu kilka słów z http://www.chelmskoslaskie.pl/index.html
Nieopodal bazyliki krzeszowskiej i Skalnego miasteczka Adršpach....... w kompleksie zabytkowych Domów Tkaczy Śląskich, tzw 12 Apostolów, perełce w skali europejskiej. Zachęcamy Państwa do przybycia do Chełmska Śląskiego, znajdującego się tylko 40 km od Karpacza, 6 km od Krzeszowa i 8 km od Adršpachu w Republice Czeskiej.



     
Wnętrze chaty, a poniżej nasze rozbrykane dzieci:)


Jarmark rozpoczął się przejściem na stadion, gdzie stały stragany, jadło, place zabaw dla dzieci.


Nasze dzieci były zachwycone warsztatami ceramiki,

my pajdą chleba ze smalcem i ogórkiem, mięciutką trawą (na której odpoczywałyśmy) i najważniejsze-zdobycznymi kawałkami lnu za grosze;)  


Zanim Kasia skorzystała z trawy wybrała na odpoczynek ... same widzicie co;) 
W ten weekend wybrałyśmy się tu:




ale to już inna bajka, o której niebawem:)










środa, 24 sierpnia 2011

Wakacyjne podróże

Zdjęć mi przybywa w aparacie, a ja wciąż odkładam pisanie, bo jakoś mi nie idzie :)
Dlatego mała zajawka z wakacji (chyba, ze się rozkręcę) nad naszym dobrym, starym, polskim morzem.
Było paskudnie i od samego początku wszystko mówiło nie jedź. Wystarczy, że powiem iż miałam falstart samochodowy a resztę dopowiedzcie sobie sami. W dzień przyjazdu trochę słonka, a do końca pobytu padało z przerwami i trochę słonka gdzieś tam wyszło.  Postanowiłam się trzymać i cieszyć z pobytu. Me dziecię i przyjaciółki, też nie narzekało. Gorzej było z męska częścią naszych wakacji:) Stwierdziłyśmy (psiapióła i ja), ze faceci mają swój świat i nie należy z nimi spędzać wakacji.


Dużo spacerowałyśmy, zwiedzałyśmy... budowałyśmy.
i ubierałyśmy cieplutko.

 Mój promyczek zafundował sobie pirackie warkoczyki i tatuaż - kucyka, za swoje zarobione pieniążki.
Pozdrawiam was gorąco:)
Ps. Zapraszam na kawkę, herbatkę i pogaduchy 10 września o 18.00 do Wałbrzycha;)

wtorek, 2 sierpnia 2011

Papier, krzyżyki i szydełko:)

 Nie , żebym z papieru szydełkowała, choć podoba mi się ta myśl i może warto spróbować;) ale będzie dzis o papierze, szydełku i krzyżykach.  
Taaak groch z kapustą. Tak to jest jak się nie pisze na bieżąco a potem nie wiadomo od czego zacząc.
Nie lubię pisać , nie idzie mi to za bardzo, a moze dlatego że za szybko myślę i nie chce mi się zastanawiać nad poprawnościa tego co pisze? Ej! Niedobrze:)
Za to ci, którzy mnie znają, wiedzą, ze gadam jak najęta:)
~~~
24 lipca byłyśmy a własciwie byliśmy rodzinnie w Dusznikach Zdrój na Święcie Papieru.
Wyczerpałyśmy papier żółciutki:)


Nasze pociechy miały niezła zabawe. Barwiły, malowały, drukowały i szalały.
No tak zapomniałam dodac, że wybraliśmy się z rodzinką Kasi. To był szalony
 dzień. Zwłaszcza , ze moja panna nic tylko poszukiwała ciągle syna Kasieńki- no miłość:)
Barwienie wody do marmurków.

Batik na papierze. Kasia dostała kolorowankę o której niestety zapomniałyśmy:(



Papierki jeszcze się pojawia na blogu, bo przecież trzeba coś podziałac:)                                                                             Choć Miśce nie potrzeba ekstra papierków - działa:)     
Ja krzyżykuję i szydełkuję a misiek dotrzymuje mi towarzystwa.








Angelina Balerina od Myszeczkuni.
 
Szydełkowe kwadraciki:)

                   
A na koniec  różowe pozdrowienia:)



Nie zwlekaj z realizacja dobrego pomysłu.
Może się zdarzyć, ze ktoś inny też na niego wpadnie.
Wygrywa ten, kto pierwszy zacznie działać:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie prezentowane prace oraz zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, to to zaznaczam), Proszę nie kopiować i nie wykorzystywac ich bez mojej zgody.

Archiwum bloga