środa, 24 sierpnia 2011

Wakacyjne podróże

Zdjęć mi przybywa w aparacie, a ja wciąż odkładam pisanie, bo jakoś mi nie idzie :)
Dlatego mała zajawka z wakacji (chyba, ze się rozkręcę) nad naszym dobrym, starym, polskim morzem.
Było paskudnie i od samego początku wszystko mówiło nie jedź. Wystarczy, że powiem iż miałam falstart samochodowy a resztę dopowiedzcie sobie sami. W dzień przyjazdu trochę słonka, a do końca pobytu padało z przerwami i trochę słonka gdzieś tam wyszło.  Postanowiłam się trzymać i cieszyć z pobytu. Me dziecię i przyjaciółki, też nie narzekało. Gorzej było z męska częścią naszych wakacji:) Stwierdziłyśmy (psiapióła i ja), ze faceci mają swój świat i nie należy z nimi spędzać wakacji.


Dużo spacerowałyśmy, zwiedzałyśmy... budowałyśmy.
i ubierałyśmy cieplutko.

 Mój promyczek zafundował sobie pirackie warkoczyki i tatuaż - kucyka, za swoje zarobione pieniążki.
Pozdrawiam was gorąco:)
Ps. Zapraszam na kawkę, herbatkę i pogaduchy 10 września o 18.00 do Wałbrzycha;)

4 komentarze:

kachasek pisze...

aj, jak wam fajnie! morze...
a ten 10 września? coś bliżej?

rozanecznik pisze...

Kachasku i na to liczyłam:) Że się odezwiesz ma się rozumieć:) Wejdź na Facebooka.

kasia pisze...

Oj za daleko:(Mam nadzieję,ze mimo braku pogody udało się naładować akumulatorki:)

rozanecznik pisze...

Kasiu moje małe na 100% akumulatorki doładowało:)

Nie zwlekaj z realizacja dobrego pomysłu.
Może się zdarzyć, ze ktoś inny też na niego wpadnie.
Wygrywa ten, kto pierwszy zacznie działać:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie prezentowane prace oraz zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, to to zaznaczam), Proszę nie kopiować i nie wykorzystywac ich bez mojej zgody.

Archiwum bloga