czwartek, 26 maja 2011

malowana tkanina

Słoneczko świeci niemożliwie, a ja choć mam uczulenie na słońce, to nie odpuszczam. Nie, nie smarze się jak kotlet na patelni, a wybieram cień:) Trochę kopię , walczę z trawą, ślimakami i  robótkuję. Tak już kilka dni mi upływa błogo i leniwie. Przyznaję się, że niewiele czasu spędzam przy kompie.
Obecnie trochę odpuściłam koraliki i zajęłam się wykańczaniem prac kiedyś zaczętych:)


Tutaj jeszcze prace mej Misi - wisiorek do korali:)



Ostatnia kamizelka jest męska.
Wszystkie szyte z jedwabiu sztucznego, z podszewkami i malowane farbami do jedwabiu.

Mam nadzieje, ze miło wam się oglądało i kilka słów komentarz pozostawicie:)

Dzisiaj jest dzień mamy i wszystkim mamom obecnym i przyszłym składam najlepsze życzenia.
Ja dostałam taki prezent:)

najsłodszy!



Nie zwlekaj z realizacja dobrego pomysłu.
Może się zdarzyć, ze ktoś inny też na niego wpadnie.
Wygrywa ten, kto pierwszy zacznie działać:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Wszystkie prezentowane prace oraz zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, to to zaznaczam), Proszę nie kopiować i nie wykorzystywac ich bez mojej zgody.

Archiwum bloga